Na koniec kwietnia 2025 r. łączne zadłużenie polskiego sektora transportu, spedycji i logistyki (TSL) wyniosło 1,59 mld zł, podaje Logist.FM powołując się na Money.pl. Kwota ta wzrosła o 19% w ciągu roku, co budzi obawy o stabilność finansową wielu firm z branży.
Najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie wśród firm zajmujących się transportem drogowym towarów. Sektor ten odpowiada za lwią część długów – 1,26 mld zł, czyli około 80% całkowitej kwoty zadłużenia.
Łącznie w rejestrach dłużników znajduje się dziś 31,7 tys. firm z sektora TSL, wobec 29,3 tys. przed rokiem. Rośnie również liczba postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych: w 2021 r. tylko 5% firm z branży przeprowadziło takie działania, a obecnie jest to 13%.
Średnie zadłużenie jednej firmy transportowej w Polsce wynosi 50,3 tys. zł, a w sektorze transportu drogowego kwota ta jest wyższa – 54,5 tys. zł. Jednocześnie długi firm magazynowych wynoszą 118 mln zł, a operatorów pocztowych i kurierskich – 46,7 mln zł.
Największe kwoty firmy transportowe są winne towarzystwom ubezpieczeniowym (171,3 mln zł), firmom handlowym (146,2 mln zł) oraz instytucjom bankowym i finansowym (142 mln zł).
Analitycy zwracają uwagę, że branża pozostaje ważnym elementem gospodarki kraju, ale wymaga wsparcia i dostosowania do nowych warunków rynkowych.


