Rok 2024 był udany dla ukraińskich portów nie tylko ze względu na osiągnięcie przedwojennego poziomu eksportu, ale także pod względem perspektyw, które otwierają się w związku ze wznowieniem ruchu kontenerowego, informuje USM. Jednocześnie procesy te nie są tak łatwe i szybkie, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Przed wybuchem wojny na pełną skalę rynek przewozów kontenerowych w Ukrainie nie zajmował wiodącej pozycji w porównaniu z przewozami masowymi. W 2021 r. porty morskie obsłużyły 12 mln ton ładunków skonteneryzowanych. Według USPA przeładunek kontenerów osiągnął 1 mln 21 tys. TEU. W szczególności port w Odessie obsłużył 671,5 tys. TEU, Pivdennyi – 238,6 tys. TEU, a Chornomorsk – 112,2 tys. TEU. Liczby te były spowodowane pandemią, która zamknęła główne światowe porty, co z kolei wpłynęło na ukraińskie terminale. Osobnym problemem przed wojną był niedobór kontenerów, co doprowadziło do wzrostu kosztów transportu i stawek frachtowych. Od początku wojny na pełną skalę, z powodu blokady portów i okupacji terytoriów, terminale kontenerowe w Ukrainie zawiesiły swoją działalność lub zostały przeformatowane na terminale eksportowe dla innych rodzajów ładunków.
Zaledwie dwa lata później, w marcu 2024 r., Ministerstwo Infrastruktury ogłosiło, że Ukraina planuje stopniowo wznawiać żeglugę kontenerową. Ministerstwo dodało, że wszystkie pięć terminali kontenerowych jest gotowych do obsługi kontenerów. Prawie wszystkie z nich były wcześniej zaangażowane w przeładunek produktów rolnych i innych.
Opcja ta znacznie zmniejsza dźwignię dostaw drogowych. Transport kontenerowy drogą morską ma wiele zalet, zwłaszcza jeśli chodzi o duże ilości produktów. Dla Ukrainy jest to pozytywna pobudka do ożywienia całego sektora logistycznego. Koszt ubezpieczenia transportu kontenerowego pozostał w ostatnich latach na mniej więcej tym samym poziomie.


